CO NOWEGO | PROCES | LINKI | KONTAKT | ODCZYNNIKI | GALERIA | FELIETONY | WYWIADY |MISTRZOWIE GUMY| KSIĘGA GOŚCI | GRUPA DYSKUSYJNA | HISTORIA
Tomasz Moscicki
wystawa gum pt: "Swieta Gora"
Galeria Krytykow "POKAZ"
Warszawa ul. Krakowskie Przedmiescie
czynna do 2 wrzesnia 2000 roku
pon.- piatek 10-17, sobota 12-17
katalog wystawy
Wreszcie udalo
mi sie dotrzec do galerii krytykow "Pokaz", pokonujac nietypowe godziny
otwarcia galerii i zabezpieczenia przed nieproszonymi goscmi (brame i domofon
budynku). Jest to mala, czarna, kwadratowa sala z punktowym oswietleniem
przypominajaca camere obscure, a w niej 25 odbitek gumowych formatu 18x24 cm tez
czarno-bialych dopelniajacych wrazenia, ze znajdujemy sie we wnetrzu aparatu
fotogtaficznego i mozemy ogladac obraz w miejscu jego powstania. calosc ogarnieta klimatem
swiatyni wymagajacej od widza skupienia - wrecz samotnej kontemplacji nad ludzkimi
meandrami wyobrazni. Atmosfery swiatyni dopelnia tematyka samych prac - obrzedy
prawoslawne na Swietej Gorze Grabarce i portrety zakonnikow. Najciekawszym pomyslem tej
prezentacji, bylo wykonanie zdjec (kadrow) strikte reporterskich i dokumentalnych, w
technice scisle piktorialnej, uzywanej glownie do tematow typowo malarskich, tj.
krajobraz, portret czy martwa natura. W technice, w ktorej kladzie sie glownie nacisk na
walory estetyczne, a nie czysto poznawcze czy dokumentalne. Mysle ze polaczenie ze soba
tych odmiennych na pozor tematow i technik dodalo zdjeciom, ogladanym glownie w technice
tzw. bromowej, (zwykla odbitka cz.-b.) graficznego charakteru, co doskonale podkresla
uswiecony nastroj tego miejsca, ktore wielokrotnie odwiedzalem nie wykonujac jednak zadnej
fotografii, gdyz uwazalem ze jest ona za slabym srodkiem wyrazu do oddania emocji ludzi
pielgrzymujacych i ofiarujacych swoja ogromna wiare w odkupienie grzechow. Niesamowite
misterium nie spotykane w calej Europie.
Wystawiane gumy doskonale lacza dwa sposoby
obrazowania: dokumentalny i estetyczny dajac silne emocjonalne obrazy niemozliwe do
zapisania jedna technika fotograficzna. Calosci dopelnia doskonala technika i warsztat
wykonanych gum nadajacy wrazenie, iz wykonal je dawny mistrz fotografii z okresu
miedzywojennego, znajacy wszystkie tajniki swojej sztuki.
Jedynym mankamentem wystawy, jest moim zdaniem,
oprawa i sposob umieszczenia w niej prac. Takie prace wymagaja dobrze przemyslanego i
wykonanego passe-partout, a nie cienkiego ozdobnego kartonu w szarej tonacji. Na
szczescie, nie przeszkadza to, az tak bardzo w odbiorze prac, a zapewne sa takie
osoby, ktore nie zwroca na to uwagi. Niestety taka jest rola krytyka, inni nie widza tego,
co on uwaza za istotne. Jest to jedyne, sensowne wytlumaczenie pisania ocen z dzialan
artystycznych i stanowiace zachete do czytania krytycznych wypowiedzi, a moze znajdziecie
w nich tez swoje racje?
Marek Dziedzic