Piotr Wasielewski
|
O procesie
Mój proces tworzenie obrazu w gumie nie jest tajemnicą. Popieram tym zdanie mojego
mistrza Marka Grausza z Torunia.
Pracę rozpoczynam jak każdy gumista od sfotografowania motywu. Po wywołaniu negatywu
przystępuję do kopiowania obrazu negatywowego z klatki filmu, na obraz pozytywowy na
błonie graficznej, o formacie przyszłej gotowej pracy. Pozytywowy obraz na błonie
graficznej kopiuję stykowo na trzy lub cztery obrazy negatywowe na błonie graficznej, z
których każdy ma inne nasycenie (od najsłabszego do najmocniejszego). W tym momencie
właściwie jestem gotowy do gumowania. Dla zwiększenia możliwości kreowania obrazu
wykonuję dodatkowo pozytyw i negatyw obrazu w solaryzacji.
Teraz przystępuję do gumowania rozpoczynając pracę od przygotowania stanowisk.
Pierwsze stanowisko znajduje się w wyciemnionym pomieszczeniu (oświetlenie ciemniowe).
Tu odbywa się pokrywanie podłoża emulsją oraz jej suszenie. W innym jasnym
pomieszczeniu znajdują się stanowiska do naświetlania i do wywoływania naświetlonych
obrazów. Przygotować również należy miejsce do suszenia wywołanych obrazów. Teraz
przystępuję do pracy. Najpierw przygotowuję emulsję, składającą się z roztworu
gumy arabskiej i roztworu nasyconego dwuchromianu potasu oraz odpowiedniej ilości
pigmentu. Jako pigment wykorzystuję farby tempery. Dokładnie wymieszaną emulsję w
wyciemnionym pomieszczeniu nakładam na podłoże. Jako podłoże wykorzystuję różne
materiały, od papieru fotograficznego, tapety ściennej do dającego najlepszy efekt,
zagruntowanego w żelatynie i formalinie papieru czerpanego. Po kilkunastu minutach
schnięcia, rozpoczynam stykowe naświetlanie emulsji pod najsłabszym negatywem, w
przygotowanej wcześniej kopio ramie. Naświetlanie w zależności od potrzeby trwa około
10 min. Naświetlanie odbywa się przy świetle słonecznym rozproszonym lub pod lampami
do opalania ciała (solarium).
Po naświetleniu obraz wędruje do kuwety z wodą. Tam następuje najciekawszy moment,
kiedy to po raz pierwszy ukazuje mi się obraz. Po spłukaniu nie naświetlonych miejsc,
praca wędruje na linkę, gdzie musi dokładnie wyschnąć.
Po wyschnięciu następuje nakładanie drugiej warstwy emulsji, w innym lub w tym samym
kolorze i cały proces się powtarza, tylko tu naświetlam pod mocniejszym negatywem.
Po nałożeniu około 3, 4 warstw praca zazwyczaj jest gotowa.
Zazwyczaj stosuję multiplikację, wykonując ten sam motyw w trzech lub czterech wersjach
kolorystycznych i pokazuję je razem, jako całość.
To by było na razie wszystko.
Czekam na uwagi.
Pozdrawiam.
Strona Autora : www.fotopiotrart.w.pl.
E-mail autora :apwasyl@poczta.wp.pl
Na wasze uwagi i opinie czekam pod emailem nikto@powernet.pl . Konstruktywne zostna tu zamieszczone.